Moda na domy

Moda na domy trwa już od jakiegoś czasu. Teraz ludzie z miast przenoszą się na wieś. Zostawiają swoje mieszkania w miastach lub sprzedają je albo wynajmują. Kupują działki za miastem i przeprowadzają się. Taka sytuacja jest w całej Polsce niezależnie od regionów, jednak ludzie z dużych miast zwłaszcza kupują działki na miastem.

Mieszkać za miastem jest bardzo wygodnie. Jest tam ciszej i spokojniej, niż przy ulicy, przy której jeżdżą tramwaje. Poza tym, jeżeli masz małe dzieci, będą miały gdzie się pobawić mając własne podwórko. Jedynym problemem może być dojazd do pracy. Jeśli kupisz działkę pod miastem, która nie będzie bardzo daleko od niego, i jeżeli masz samochód, dojazd do pracy nie powinien stanowić problemu. Zdarza się, że ludzie dojeżdżają każdego dnia do pracy nawet 50 km i więcej, woląc mieszkać poza miastem, niż w mieście.

Domy stały się bardzo modne, jednak w ostatnim czasie w Polsce wybuchła wielka panika. Czego ona dotyczy? Kupowania materiałów budowlanych. Okazało się, że materiały budowlane gwałtownie podrożał. Teraz ci, którzy nie zbudowali domu rok temu, ponieważ brakowało im jeszcze pieniędzy, mogą żałować, że nie kupili wtedy takich materiałów, na jakie było ich stać, ponieważ teraz nie stać ich już w ogóle na budowę domu.

oda na domy  Mda na domy  Moa na domy  Mod na domy

Polska jest dziwnym krajem, w którym ludzie nie mają pieniędzy na budowę domów, a jednak domy powstają niczym grzyby rosnące po deszczu. Jak to się dzieje? Oczywiście, za sprawą kredytów. Polacy masowo zaciągają kredyty. Banki mają już uproszczone procedury udzielania kredytów, a nawet więcej: nie wymagają już tego od swoich klientów, czego wymagały jeszcze kilka lat temu. Nie trzeba dziś mieć zabezpieczenia w postaci żyrantów, aby uzyskać kredyt. Poza tym, o kredyt mogą starać się także Ci, którzy nie mają stałej pracy. Dlaczego? Ponieważ w Polsce jest to bardzo powszechne zjawisko, że pracuje się na umowę o dzieło czy na umowę zlecenia. Gdyby banki nie brały tego pod uwagę, straciłyby zapewne połowę swoich klientów.

W taki sposób, domy budują Ci, których na to nie stać. Właściwie, niewiele osób stać na zbudowanie domu, i gdyby nie kredyty, większość Polaków byłaby bezdomna lub mieszkałaby kątem u rodziców. Nawet na wynajmowanie mieszkania nie każdego jest stać. Aby wynająć mieszkanie w większym mieście, trzeba zwykle zapłacić od 1 tysiąca do 2 tysięcy złotych. Jak zatem, średnio zarabiający Polak, maiłby zapłacić za wynajem mieszkania, skoro jego zarobek to właśnie 1 tysiąc zł? Jest to absurd, tak jednaj dzieje się w Polsce.

Zatem, nie ma niczego dziwnego, że Polonia rozwijała się w Stanach od zawsze, a teraz rośnie w Irlandii. W tej chwili Polacy w Irlandii stanowią największą mniejszość narodową. Latają tam do pracy, nie zastanawiając się wiele nad tym, czy wyjechać z kraju, czy też nie. Dla nich jest to oczywiste, ze nie ma po co zostawać w Polsce, ze niczego tu nie osiągną.

Zatem, moda na domy ma swoją cenę w postaci kredytów. Skąd rodzina, która zaciąga kredyt, może mieć pewność, że ten dom nie zostanie im odebrany przez bank, nawet z powodu spóźnionej wpłaty raty kredytu? Kredyt to jedna wielka niewiadoma, ale Polacy są coraz bardziej przekonani do kredytów. Mimo, że odsetki są wysokie, zaciągają kredyty na potęgę. Wolą mieszkać w domu wspólnym z bankiem, niż w domu wspólnym z rodzicami czy dziadkami.

Być może, gdyby młodzi ludzie nie kupowali mieszkań na kredyt i nie budowali domów na kredyt, ktokolwiek zauważyłby, że budownictwo w ogóle się nie rozwija. W takiej sytuacji, wszystko wygląda idealnie: domów coraz więcej, ludzi na nie stać. Tylko jakim kosztem? Kosztem wyrzeczeń, pracy od rana do nocy, kosztem braku czasu dla swoich dzieci. Tak zarabiają młodzi Polacy. Oni nie są w pracy od rana do popołudnia, ale ich dzień pracy zaczyna się rano i kończy wieczorem, o ile w ogóle się kończy, ponieważ wielu zabiera ze sobą pracę do domu.

Jednak, jeśli pracuje się w Stanach czy w Irlandii, wszystko wygląda inaczej. Tam się zwyczajnie zarabia. W Polsce zaś się pracuje, niewiele zarabia i żyje na kredyt. Taka jest Polska, a życie z niej to porażka. Mówią o tym Ci, którzy wyjechali, i ci, którzy tu są.
Ika

Authors
Top